Sylwestrowy look bez stresu
Mateusz Farenholc dn.
27.12.2011 o godz. 12:45
Sylwester oznacza bycie pod presją. Trzeba pójść na jak najlepszą imprezę, bawić się jak najdłużej i wyglądać jak najbardziej olśniewająco. A gdy do akcji wkraczają cekiny, brokat i kolorowy make-up, łatwo przedobrzyć. Błyszczące elementy w stylizacji to trudna sprawa. Granica między olśniewającym, wieczorowym lookiem, a zwykłym kiczem jest bardzo cienka. Jeżeli decydujesz się na cekinowy top lub sukienkę albo połyskującą marynarkę, zadbaj o to, aby reszta była stonowana.
Działa to też w drugą stronę - wystrzałowe, rzucające się w oczy buty albo duża biżuteria mogą podrasować nawet całkiem casualową stylizację. Pamiętajcie również, że wieczorowy look nie wiąże się z misternie zakręconymi na lokówce loczkami spryskanymi toną lakieru z brokatem. Zapomnijcie też o malowaniu sobie pawiego oka na powiece. Warto postawić na naturalność, urozmaicając ją jednym mocnym akcentem (moim zdaniem nie ma niczego bardziej spektakularnego niż sztuczne rzęsy).Nie musicie wyglądać jak księżniczki Disneya - dżinsy, imprezowy top i wysokie obcasy mogą załatwić sprawę. Do tego starannie zrobiony koński ogon, jeden mocny akcent w makijażu i możecie godnie witać nowy rok. Pamiętajcie też o swoim samopoczuciu, bo przecież to Wy, przede wszystkim, macie się dobrze bawić. A nic tak nie przeszkadza w dobrej zabawie jak konieczność ciągłego poprawiania fryzury i obsypujący się brokat.